Słów kilka o JDD ‘07. Ponownie :) X spotkanie SPINu w Krakowie – 22.11
Nov 05

Sonda ‘testowa’

Jakość | autor: Monika Braun Add comments

Zaproszona przez Michała gościnnie zapuszczam sondę ‘testową’, BTW dzięki Michale za zaproszenie.

W marcu 96 roku wpisując do kompa swoje imię w odpowiedzi na pytanie zadane przez program, stałam się świadomym testerem. Program w podziękowaniu za poprawną odpowiedź wypluł opowiastkę, jak to Kubuś Puchatek utknął w wyjściu z domu Królika, które to wyjście w skutek zjedzenia pewnej porcji miodku, raptownie się zmniejszyło ;)

Testowanie tamtego ’softu’ okazało się proste. Nie zawsze tak jest i nie zawsze mamy czas na porządne testy – wtedy IMO nieodzownym ‘wspólnikiem’ dzieła powinien stać się tester. Czy warto zaprosić testera do swojego zespołu? Dobrego testera – specjalistę w swojej dziedzinie – oczywiście. Taki tester to skarb.

Ale aby po skończonej współpracy żadna ze stron nie poczuła rozczarowania, warto ustalić, jaką rolę w projekcie pełni tester. Na początku, żeby było łatwiej ustalmy, kim tester nie jest :)

Tester to nie jest:
- niezrealizowany developer,
- czepiający się frustrat,
- niedouczony złośliwiec,
- osoba, która ma potwierdzić, że soft dobrze działa,
- specjalista, który podnosi, czy zapewnia jakość
- cudotwórca, który z niedziałającego softu stworzy perełkę.

Super, wiadomo już, kim tester nie jest, zatem, do czego może się nam przydać?

Pomijając oczywisty fakt, że zyskujemy bratnią duszę, która często zna program lepiej od samego autora, mamy do dyspozycji doświadczonego specjalistę, którego najważniejszym zadaniem jest wykrywanie błędów.

Tester to osoba, która weryfikuje i waliduje cały produkt dostarczany do Klienta, czyli:
- kontroluje jakość softu na każdym etapie jego tworzenia, poczynając od pierwszych linijek kodu a kończąc na suporcie,
- kontroluje jakość wszystkich ‘przystawek’, zaczynając od specyfikacji wymagań biznesowych, poprzez dokumentację kodu, a kończąc na dokumentacji użytkownika, czy dokumentacji instalacyjnej,
- stara się ze wszystkich sił wynaleźć jak najwięcej błędów,
- raportuje i trackuje znalezione błędy,
- tworzy dokumentację testowa dokumentującą jego pracę, poczynając od planu testów, poprzez przypadki czy skrypty testowe, a kończąc na raportach błędu i raporcie z testów,
- podpowiada lepsze rozwiązania,
- pokazuje jak zwiększyć użyteczność systemu.

A co najważniejsze jest wspaniałym partnerem i do merytorycznej dyskusji i do wspólnego świętowania sukcesu :)

Oczywiście zadania testera często są określane poprzez specyfikę projektu, czasem tester gra pierwsze skrzypce, czasem jest pomocnikiem mistrza.

Wiemy już, jakie są zadania testera, a jakim człowiekiem powinien być tester?

IMHO najważniejsze by kochał to, co robi, zaangażowanie w codzienne prace jest bardzo ważne, szczególnie w zawodzie testera. Tester musi się cenić, znać wartość tego, co robi i mieć poczucie, że jego praca jest niezwykle ważna. To właśnie tester opiniuje, czy program może zostać przekazany do Klienta. To on jest bezstronnym ekspertem, który jako ostatnie ogniwo, może wskazać mocne i słabe strony produktu. Tester bierze na siebie ogromną odpowiedzialność – musi tak zaprojektować testy, by wykryć jak największą liczbę błędów i zminimalizować ryzyko wypuszczenia produktu mającego niewystarczającą jakość.

Tester musi też być spostrzegawczy, drobiazgowy i mieć odwagę bronić swoich racji. Oczywiście ważne jest też wykształcenie i doświadczenie. Ale gdy szukam testera do zespołu i nie jestem w stanie zdobyć człowieka z doświadczeniem i wykształceniem, szukam ludzi, którzy mają zapał, mają potencjał i potrafią logicznie myśleć.

Zatem, gdy znudzi się Wam już kariera programistyczna, zapraszam do zespołu testerskiego – tutaj będziecie mogli ponownie rozwinąć skrzydła i rozpocząć ponownie karierę.

I pamiętajcie proszę zawsze o jednym – tester i developer mają jeden wspólny cel: osiągnąć taka jakość produktu, by Klient był w pełni zadowolony.

Życzę najlepszych testerów i wspaniałej współpracy :)

A proszę o komentarze, duuużo komentarzy, szczególnie, jeśli chcecie poczytać następnym razem, czym różni się quality assurance (QA) od quality control (QC) …

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Slashdot

8 Responses to “Sonda ‘testowa’”

  1. Antoni Jakubiak Says:

    Nie zaznaczyłeś najważniejszego. Zatrudnienie testera nie zwalnia developerów od robienia testów. Tester powinień testować system, który zdaniem developerów już działa.

  2. Monika Braun Says:

    Jakby to powiedział jeden z naszych polityków, to ‘oczywista oczywistość’. Pierwsza czynność testera po otrzymaniu softu do testów to przeprowadzenia smoke testów. Czyli testów, które weryfikują, czy system w ogóle nadaje się do testów i został sprawdzony wcześniej przez developera. Tester sprawdza, czy system nie wywala się i rzuca wyjątkami gdziekolwiek się go nie dotknie. Pisałam o świadomym testerze specjaliście i miałam na myśli także świadomego developera specjalistę. Każdy z nich zna zakres swoich obowiązków i pomaga drugiemu w pracy. Developer starając się oddawać do testów soft z jak najmniejszą liczbą błędów, a tester wykrywając jak największą liczbę błędów. Mam nadzieję, że pamiętacie o tym, by być ‘świadomymi’ developerami i życzę współpracy tylko ze ‘świadomymi’ testerami :)

  3. Przemek Says:

    Hmm, nie moge sie z tym zgodzic:
    “tester(…)- podpowiada lepsze rozwiązania”.

    Czy czasem nie jest tak, ze tester mowi tylko – ja spodziewalem sie ze bedzie to dzialalao tak i tak, lub ew. “mysle, ze to powinno byc zrealizowane tak i tak”.

    I top nie zawsze sie udaje – sczegolnie w sofcie back-end tester raczej skupia sie na wyniku a nie na sposobie dojscia do wyniku.

  4. Monika Braun Says:

    To zależy jak głęboko tester wchodzi do projektu. Są projekty (niestety), w których tester pojawia się na samym końcu. Gdzie, jak wiadomo każda zmiana kosztuje krocie i poprawia się tylko krytyczne i ważne bugi. Tylko, że to nie jest dobra droga do osiągnięcia wymaganej jakości. W wielu projektach tester bierze udział od samego początku. Nigdy nie zdarzyło się Wam, że tester podpowiadał Wam, jak powinien wyglądać np. interfejs? Wiadomo, że większość wymagań, zasad i założeń jest ustalanych z Klientem, ale są obszary, które zależą od zespołu projektowego. Tutaj jest właśnie pole także dla testera :)

  5. Michał Porzożyński Says:

    Hm.. no zdarza się, że tester “podpowiada” jak ma wyglądać interfejs. Póki co jednak zawsze jakby po fakcie ;)

  6. Łukasz Dywicki Says:

    IMO wygląd interfejsu to nie jest broszka testera. Tym powinien zająć się dobry grafik/specjalista w kwestii usability.

    Momentami sugestie, które słyszę od testerów są kuriozalne (coś w stylu dobrze by było gdybyś zrobił cuda na kiju).

    Osobiście, kiedy czytam niektóre zgłoszenia dochodzę do wniosku, że prawdą są opinie:
    - czepiający się frustrat
    - niedouczony złośliwiec

    Być może moje negatywne odczucia można zepchnąć na analityków biznesowych, którzy nie dostarczają wystarczającej specyfikacji.. (?)

  7. coderlife Says:

    Dla mnie najbardziej irytujące jest to, że testerzy często sprowadzają swoją pracę do klikania po aplikacji, nie próbując do tego wykorzystać narzędzi, które wykonają za nich lwią część pracy np. JMetera. Już nie mówiąc o tym, iż pewnych błędów poprzez klikanie nie wykryją np. deadlocków.
    W mojej opini wartościowy Tester, to osoba, która po części jest też programistą, czyli potrafi napisać skrypt lub programik, który po części zautomatyzuje jego pracę. Stąd jak słyszę o osobach bez przygotowanie informatycznego to zapala mi się lampka ostrzegawcza :)
    Oczywiście miałem do czynienia też z firmami gdzie istnieją cały “lejek testów” i tam faktyczne na początku “lejka” znajdują się testerzy, którzy po prostu “klikają”, a na końcu eksperci, którzy są doskonałymi programistami.

  8. zacheusz Says:

    Myślę, że tester właśnie NIE powinien być programistą. Programista zwykle nie używa programu tak jak docelowy użytkownik, nie spostrzega detali istotnych dla “zwykłych” ludzi. Tak jak jeśli się posadzi dziecko przed aplikacją – jest duża szansa, że zepsuje.
    Wydaje mi się, że dużo prawdy jest w tym, że “tester(…)- podpowiada lepsze rozwiązania”. Często są to osoby, które znają całokształt aplikacji w aktualnym stanie lepiej od kogokolwiek w zespole. I znają go w detalach właśnie z perspektywy użytkownika – to się bardzo liczy.
    Najgorsi są jednak tacy, którzy na siłę starają się wykazać i robią huk z każdego drobiazgu. Z tym się zgodzę :)

Leave a Reply

Security Code: