DWR = Direct Web Remoting = ?
Słowem wstępu
Mroczna historia na dobry początek
Przed monitorem jednego z terminali Biblioteki Uniwersyteckiej spędzałem kolejną dłużącą się bez końca godzinę. Na zewnątrz niebo nabierało coraz ciemniejszych barw. Poszukiwałem ciekawego tematu na nowy artykuł na j2ee.pl.
Wielogodzinna praca powodowała, że zaczynałem odczuwać nadchodzące zmęczenie. Postanowiłem podarować sobie chwilę odpoczynku od zagadnień IT. Nierozsądnie wpisałem w pasku przeglądarki tvn24.pl – strona chwilę się wczytywała. Wziąłem ostatni już łyk Red Bulla. Jak przez mgłę spoglądałem na treści atakujące moją bezbronną świadomość. W prawym dolnym rogu ujrzałem umieszczoną sondę. Zupełnie bez powodu ogarnęła mnie nagła, nieodparta ochota na to, żeby zagłosować… Lecz nagle poczułem na skórze powiew mroźnego powietrza, który w parnej sali Biblioteki wydawał się pojawić jakby znikąd. To co działo się następnie nie sposób opisać jakimikolwiek słowami. Przez chwilę zdawało mi się, że tuż za moimi plecami bezgłośnie niczym rycerz ciemności przemknął Premier Jarosław Kaczyński cenzurując swym wzrokiem oglądane przeze mnie treści. Modliłem się, żeby to wszystko nie było prawdą – nie chciałem, żeby Premier zobaczył oglądania jakich pornograficznych treści dopuszczają się studenci. Wciąż oszołomiony tym, co wydarzyło się przed chwilą postanowiłem zaczerpnąć świeżego powietrza.



Recent Comments